Ojcowski Park Narodowy

22-24.06.2012r.

Wycieczkę do Ojcowskiego Parku Narodowego rozpoczęliśmy w piątek 22 czerwca. Od rana w sobotę rozpoczęliśmy zwiedzanie, na pierwszy ogień poszła słynna maczuga Herkulesa i zamek w Pieskowej Skale z bogatymi zbiorami malarstwa, rzeźby, meblarstwa, tkactwa , ceramiki od czasów średniowiecza aż do czasów XX wieku w formie wystawy i z pięknym dziedzińcem i ogrodem, który mógł zachwycić nie tylko kobiety.

 

Później cała nasza grupa razem z sympatycznym panem przewodnikiem pojechała do Ojcowa. Ojcowski Park Narodowy leży w dolinie potoków Prądnika i Sąspówki zwany był też dawniej polską Szwajcarią.

 

Na terenie parku istnieje wiele form krasowych utworzonych w skałach wapiennych tworząc licznie występujące tu jaskinie, wąwozy, skałki. W Ojcowie znajdują się ruiny zamku z XIV wieku z resztkami murów obronnych; Kaplica na Wodzie powstała w miejscu dawnych łazienek zdrojowych; ze względu na postanowienie cara Mikołaja II nie można było budować budynków sakralnych w tym miejscu ale miejscowa ludność uciekła się do fortelu i wybudowała kaplicę na wodzie co nie było zabronione; inną ciekawostką jest budynek „Na Postoju” z którego wnętrza wyrasta duża, stara lipa obecnie jest to Biuro Obsługi Ruchu Turystycznego PTTK.

 

Idąc dalej szlakiem zobaczyliśmy takie formy skalne jak skałę Rękawica, Igłę Deotymy czy Bramę Krakowską, ochłodziliśmy się trochę przy Źródełku Miłości bo zrobiło się upalnie, odpoczęliśmy i ruszyliśmy zobaczyć Jaskinię Łokietka szlakiem prowadzącym wśród starych buków ,dotarliśmy do wejścia do największej jaskini liczącej sobie 320m długości, posiadającej kilka korytarzy, dwie duże sale tzw. Rycerską i Sypialnię, według legendy miał się tam ukrywać król Władysław Łokietek. We wnętrzu jaskini panowała niska temperatura i było wilgotno, można było zobaczyć wiele ciekawych form naciekowych utworzonych przez spływające wody np. Orła, oprócz tej najsłynniejszej jaskini Łokietka istnieje tu wiele jaskiń jak J. Ciemna , J. Krowia i wiele, wiele innych .Na terenie parku narodowego występuje niezliczona ilość gatunków roślin i zwierząt, wiele z nich to gatunki chronione np. ze względu na doskonałe warunki do życia występuje tu wiele gatunków nietoperzy. Dzień był bogaty w wrażenia i na pewno nie napisałam o wszystkim co warto tu zobaczyć, trzeba byłoby poświęcić na to o wiele więcej czasu; czas spędziłam bardzo miło wśród prawdziwych turystów.

24 czerwca w drugi dzień wycieczki pożegnaliśmy piękne okolice Ojcowa i wyruszyliśmy w okolice Olkusza i Kluczy naszym celem była Pustynia Błędowska. Przez Pustynię Błędowską przepływa Biała Przemsza, która dzieli ją na część północną i południowa. Jest to teren dawnego poligonu wojsk polskich i niemieckich z czasów II wojny światowej. Teren pustyni jest obecnie częściowo zarośnięty i aby dalej istniała jako pustynia rozpoczęto proces odkrzaczania. Pozornie trasa wydawała się na początku łatwa ale w miarę jak przybywało kilometrów, przybywało coraz więcej piasku i czuliśmy się jak na prawdziwej pustyni tym bardziej że temperatura zaczęła też rosnąc, brakowało tylko wielbłądów. Dobrze że mogliśmy zatrzymać się nad przepływającą nieopodal Biała Prze-mszą jak w oazie i ochłodzić się w rzeczce. Teren pustyni porastają skarło-waciałe sosny i rośliny występujące na terenach piaszczystych.

 

Piach, piach, piach, piach, piach, a za tym piachem - piachu ciąg dalszy…

Gdy już wydawało się że te piaski nie mają końca, dotarliśmy do dwóch pięknych stawów, położonych wśród lasu. Stawy – Zielony i Czerwony to po-zostałości po szybach kopalnianych; w jednym z nich można było ochłodzić się odpocząć nad brzegiem a miejscowi mieszkańcy korzystając z pięknej pogody zażywali tam kąpieli. Później wyruszyliśmy trasą przez las na wzniesienie Czubatka z którego można było zobaczyć w oddali dawną Hutę Katowice. To był nasz ostatni punkt programu wycieczki i wszyscy w dobrych humorach wróciliśmy do Stalowej Woli.

Ewa Muszyńska